olakulbaka
ola kulbaka
Dołączył(a): 2012/08/26 12:27
Ranga: (nieokreślony)
Napisano: 26/08/2012 12:30:03 [657 tygodni temu]
Godna pożałowania firma. Absolutnie nie polecam nikomu. \'Rekrutację\' prowadzi grupowo z zachowaniem wszystkich zasad prymitywnej manipulacji. Nie informuje, że pierwsza \'rozmowa rekrutacyjna\' będzie trwała 2,5 godziny, co też ma za zadanie spowodować, że ludziom będzie zależało na kolejnych etapach, bo wcześniej poświęcili tyle czasu. Stwarza pozory trudności, że nie każdy się dostaje (tylko wybrańcy) itd. Ja akurat aplikowałam na stanowisko wyższe niż Agent. Od samego początku mając świadomość, że i tak tylko takie zostanie mi zaproponowane. Dlaczego, ktoś może zapytać? A dlatego, ponieważ na rozmowie, wielka pani dyrektor ściemniała do samego końca, że to oni są siedzibą główną Allianz w Bydgoszczy, co jest bzdurą. Robią z ludzi idiotów, zupełnie tak, jakby nikt nie mógł sobie tego sprawdzić! Ja aplikowałam na stanowisko w Toruniu, gdzie ten oto pośrednik nie ma siedziby, dlatego wiedziałam, że i tak zostanie mi zaproponowane stanowisko Agenta, czyli Akwizytora, a nie to z aplikacji. Chciałam jednak przekonać się, że mam rację i zdobyć doświadczenie też podczas tak absurdalnych rozmów. Podczas drugiej rozmowy kwalifikacyjnej wielki pan K. Ziółkowski, który jest fatalnym psychologiem, w ogóle nie przygotowanym do rekrutacji, przedłużył swoje wcześniejsze spotkanie z kimś innym, co już świadczyło o braku profesjonalizmu. Rozmowa miała polegać na złapaniu uczestnika na błędach, a raczej sprzecznościach z aktualną odpowiedzią, a wcześniej wypełnioną aplikacją podczas pierwszego spotkania. Nic nadzwyczajnego, po prostu łapanie na kłamstwie, co było tak oczywiste, że aż przykre. Co ważne, dalej brnął w to, że oni to Allianz. A żeby było śmieszniej, drugie spotkanie odbyło się a hotelu Filmar w Toruniu, a nie w siedzibie Allianz. Oczywiście na końcu okrężnie chciał wytłumaczyć, żeby starać się o wyższe stanowisko to trzeba przejść wszystkie inne poniżej. Wszystko mogło wyglądać inaczej, gdyby byli szczerzy i mówili ludziom od razu w czym rzecz podczas pierwszego spotkania.